Pokazywanie postów oznaczonych etykietą koszyki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą koszyki. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 27 stycznia 2015

Warsztaty z papierowej wikliny -szumnie nazwane :)

 Oczywiście do jednej z zaległych, blogowych, MooNatowych spraw zaliczyć należy warsztaty,a właściwie takie sobie luźne plecionki z papierowej wikliny dla dzieci, które to miałam przyjemność poprowadzić w zeszłym roku w Stargardzkim Centrum Kultury. Zabawa była przednia, gazetowe papierzyska w mgnieniu oka zamieniały się w śliczne rurki, a następnie w: 
*kulogniotki (na breloczki), 
*puszkowije (no, bransoletki)
* i wszelkiej maści koszotwory (czyli wariacje w temacie pojemnikowym, 
od plaskatych miseczek, aż po fantazyjne wazony)

Z zajęć wyniosłam potężny zapas energii,
  burobłękitny koszyczek pleciony instruktażowo ...



i niejako przy okazji zostałam wyedukowana w temacie- 
"jak prawidłowo posługiwać się pałeczkami", 
czyli jak łapać kęski jedzenia tak, by szybciej trafiały do ust niż na bluzkę. 
(Dwie przesympatyczne jedenastolatki nie były zbytnio zainteresowane plecionkarstwem,
 ale za to z ogromnym entuzjazmem dzieliły się swoją wiedzą, 
a skoro papierowe rurki to prawie jak pałeczki, to wiecie sami)...  
na szczęście starczyło nam czasu by opanować obie umiejętności
:D


 W tym roku również zapraszam na kreatywną wymianę energii
już  w środę i czwartek, każdego dnia po dwie grupy wiekowe
Startujemy o godznie 10:30 !
Tym razem będziemy tworzyć Ekocuda z koszulek na ramiączkach,
Będą personalizowanie, niepowtarzalne, przydatne i wielce zaskakujące :) 

Nic więcej nie zdradzę, ino

ZAPRASZAM SERDECZNIE !


***


sobota, 2 marca 2013

Rzeczpospolita na ludowo, czyli moja pierwsza papierowa wiklina

Skończyłam pleść i ogłaszam debiut papierowej wikliny na MooNacie, od dziś będę Was zamęczać gazetowymi tworami maści wszelakiej. Na pierwszy rzut idzie zapowiadany już koszyczek z kogucikiem, jak widać na załączonym obrazku daleko mu do ideału, krzywaśny, pijany i kostropaty nieco on ci jest, ale już spieszę wyjaśnić, że to dopiero jakoś ze trzeci mój gazetotwór.


papierowa wiklina
A skoro mam w planach uplecenie pokaźniej komódki, to muszę niestety poćwiczyć przed tym wyzwaniem...  Ach, marzy mi się taka z zupełnie białych gazet, zadrukowanych ino, nieco szara... smutna... Marzy mi się mebelek do jasnego, ascetycznego wnętrza, bo jakoś teraz właśnie czystych, świetlistych przestrzeni mi trzeba :) Ech, zobaczymy. Na dzień dzisiejszy co do wnętrza milczę, by nie zapeszać, co do komódki to dzielnie zbieram gazety. No i mam wielką słabość do przyglądania się owym splotom :)




Miłej niedzieli Wam życzę kochani,
może warto wybrać się jutro na spacer w poszukiwaniu wiosny? 





***
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...