Pokazywanie postów oznaczonych etykietą figurki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą figurki. Pokaż wszystkie posty

sobota, 25 lutego 2012

Fotoramka dla dzidziusia

Misio z masy solnej, będący dotąd niedokończoną broszką, znalazł w końcu swoje właściwe miejsce i przycupnął na foto rameczce, która będzie urodzinowym prezentem dla mojego bratanka... do jasnego pokoiku, i to już niedługo... :)



W międzyczasie Norbert zrobił naturalną, leśną rameczkę dla mnie, na wakacyjne fotowspomnienia. Patyczki, huby i szyszki olchowe czyli wszystko, co mi się baaardzo podoba, choć wcale, ale to wcale nie daje się dziś obfocić:)



Uświadomiłam sobie właśnie, że to już za miesiąc, no, z malutkim hakiem, będą święta Wielkanocne i najwyższa pora wziąć się za malowanie pisanek, czyli od poniedziałku, każdą wolną chwilę spędzać będziemy w uroczym towarzystwie kolorowych bibuł, wosków i tasiemek. Bardzo mnie to cieszy, zważywszy na fakt, że za oknem rozpanoszyły się wszechobecne, brudnobure szarości... Uh. 


Pozostaje mi życzyć Wam równie kolorowego tygodnia:)))






*

wtorek, 14 lutego 2012

Dawno nas nie było, to będzie sobie CANDY :)

Właściwie to nie wiem od czego mam zacząć po tak długiej blogoprzerwie. Obiecywaliśmy sobie, że po świętach odpoczniemy i będzie to czas na odetchnięcie i rozejrzenie się po innych, zaprzyjaźnionych blogach, czyli jednym słowem miły, inspirujący relaks. Tak się niestety nie stało, łapanie kilku srok za ogon zaczyna być uciążliwe, a tu już następne Święta za rogiem. No dużo by pisać...

Wobec tego tak zwyczajnie i jeszcze z okazji Walentynek zapraszamy Was serdecznie do udziału w MooNatowym CANDY :) ech, zdjęcia nieco rozmyte, bo niestety aparat odmawia współpracy...



Słodkości do wylosowania są dwie, po pierwsze z racji tego, że wiele osób kolekcjonuje aniołki postanowiłam zrobić dla Was jedynego w swoim rodzaju Aniołka Sznuraczka (w wersji Eko:) Oto on, mam nadzieję, że się Wam spodoba...


ANIOŁEK SZNURACZEK




Drugim cukieraskiem jest poniższy, cynamonowy przyborniczek, oczywiście bez tej nieco obdartej, kredkowej zawartości:))) W środku bordowy, rafiową obwódkę można zdjąć... na pierwszym zdjęciu pozuje z cudnym, akwarelowym kogucikiem autorstwa JASKÓŁECZKI

PRZYBORNIK CYNAMONOWY






Myślę, że zasady zabawy są wszystkim znane, ale troszkę je uściślę:
* komentarz pod tym postem wyrażający chęć wzięcia udziału:)
* w zabawie mogą brać udział
Tylko osoby blogujące
* Zapisy do 22 marca, godz. 0:00, losowanie 23 marca
* JEŚLI NAS OBSERWUJESZ ZOSTAW PROSZĘ DWA KOMENTARZE 
(niekoniecznie po kolei)
* Proszę o umieszczenie na Waszym pasku bocznym poniższych, podlinkowanych banerków (do wyboru)
* Obserwowanie nas mile widziane, ale wcale nieobowiązkowe:)))
*Mam nadzieję, że Cukiereczki Wam się spodobają i przyniosą komuś masę radości, a nam otworzą się drzwi do kolejnych blogowych światów.







***ZAPRASZAMY SERDECZNIE DO ZABAWY***




*


Ps. Pozwolę sobie pod tym postem nie odpowiadać na komentarze, będzie mi łatwiej przy losowaniu, bo znając mnie to mogłabym się nieco pogubić:) 
*
Przesyłam moc uśmiechów!!!


*

wtorek, 22 listopada 2011

Anioły obfitości, choć miało być zupełnie z innej beczki

Czekałam na ten dzisiejszy dzień, by móc w pełni słońca (tak, tak, u nas świeciło dziś cudnie), obfotografować sobie różniaste, kolorowe tworki, którymi zostaliśmy w ostatnim czasie obdarowani wymiankowo i Candowo... ale............
i tu łzy cisną mi się do oczu, trochę ze złości bardziej niż z rozpaczy, bowiem aparat, choć dbany, chuchany, dokonał swojego marnego żywota...i to akurat przed świętami i jakieś 3 miesiące od zakończenia gwarancji. To już drugi taki przypadek i nie wiem już, co o tym myśleć: inne (wiekowe, wręcz "babcine") sprzęty służą mi od lat wytrwale i z pokorą, a te "nowoczesne" rach ciach i jak zaprogramowane zdychają tuż po zakończeniu gwarancji... cóż, chwalić się prezentami od Was będziemy dopiero po świętach, najwyżej poproszę Mikołaja o jakąś "małpkę":))))

Ale dzięki temu zdechniętemu aparatowi mogę Wam pokazać klejone jeszcze wakacjami, Norbertowe Aniołki Obfitości, czyli z intencją na obfitość wszelaką... doszły nas słuchy, iż są niezawodne:) Jeśli ktoś chciałby wiedzieć skąd Norbert czerpał inspirację, wystarczy, że zaglądnie sobie o TUTAJ :DDDD
i tak powstały takie oto, anielskie krągłości:

Haneczka


Janka


Jagoda


Róża




Ostatnio w komentarzach zgadywaliście, który to aniołek zawisł u mnie i cieszy me oczęta. Otóż odpowiadam, że tym aniołkiem, który skradł mi serce, jest Zuzka:



a osobą, która została wylosowana i jeszcze do tego, o dziwo, utrafiła w samiuśki środeczek jest: Lucynka i to do niej poleci mała niespodziewajka (Lucynko, poproszę o kontakt):)))
a dla *Gooochy* za doprowadzanie mnie do napadów czkawki ze śmiechu, i przyczynianie się tym samym do bezstresowego spalania zbędnych kalorii  muszę uszykować cosik specjalnego:)))

Przypominam, skoro już w anielskich tematach jesteśmy, o naszym
Mikołajkowym Candy



i niepocieszonam stratą aparatu biorę się do jakoweś manualnej robótki cynamonowej... pomoże na smutasy i irytasy?... może pomoże :D


Przesyłamy moc ciepłych myśli i dziękujemy za każde słówko, nawet najdrobniejsze,  jak śnieżynka... (ciekawam kiedy w końcu świat "się pobieli"?)



*

piątek, 18 listopada 2011

Masa solna, bo jakżeby inaczej :) dziś misie

Pamiętacie ten pokaźny stosik misiów masosolnych ??? Oto jak ewoluował w kolorowe, świąteczne, choinkowo-okienne zawieszki... Przodem kroczy bałwanek jako ten rodzynek, a za nim caluśkie stadko misiów, które zmuszona byłam poupychać na zdjęciach w duetach, a nawet gromadach, tak by widać było różne warianty kolorystyczne...


Małe misie:





i duże misie, ta foremka nie jest już taka ładna - bliżej im do Mickey Mouse niż do misiów, ale co tam... :)))








Ale i tak nie uda nam się pomalować wszystkiej masy, którą wypiekliśmy i jakby ktoś chciałby sam ozdobić takową (świetnie nadaje się do decoupage) to po szczegóły zapraszamy na nasze allegrowe konto, wystarczy kliknąć w poniższe zdjęcie:


W następnym poście pochwalimy się zapałczanymi świeczniczkami, które wygraliśmy w Candy u Kasi (absolutne cudeńka) i opowiemy Wam o najdłuższej wymiance świata...ach... i jeszcze "zaległe", cieplusie różności od *Gooochy*... ale to, jak wszystkie cudeńka obfocę w pięknych, jesiennych okolicznościach przyrody :) 
Troszkeśmy teraz zalatani i z tego miejsca dziękujemy Wam za wszystkie kosmate słowa, na które nie jesteśmy w stanie odpowiedzieć, ale wszyściutkie czytamy z olbrzymią radością:)  Ślemy moc ciepłych myśli i uścisków...

***Miłego weekendu***



*

niedziela, 13 listopada 2011

Sielsko anielsko z masy solnej

Kolejne aniołki z masy solnej gotowe są już do poszukiwań nowych domów. Znów kolorowo, słodko i dla dzieci (aczkolwiek tak nie do końca, gdyż sama przygarnęłam jednego i uśmiecham się do niego co rano, jak myślicie, który to? )

Aniołki nieco mniejsze od poprzednich, oczywiście akrylowane i lakierowane...
oto one:

Anulka - kolejny zmarźlaczek



Martynka o lekko perłowych skrzydłach (nie widać na zdjęciu)



Zuzia i Michalinka



i Magdalenka



*Pozdrawiamy serdecznie i życzymy miłej, pełnej słońca niedzieli*


Przypominamy również o naszym Anielskim Candy



*

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...