Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nietypowe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nietypowe. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 7 grudnia 2014

Orzechy do ciasta, a łupinki... na choinkę :)

Malutkie bombki- światy zamknięte w połówce łupinki orzecha
było ich więcej, ale nie doczekały się obfotografowania...
i dobrze,  zawisną na magicznym drzewku
pierniczkowo-orzechowym
:)




A tym razem z cyklu "lubimy" napiszę tylko, że uwielbiamy powroty do bibułowych lub słomianych łańcuchów, do malusich, rajskich jabłuszek, do śniegu z waty i przeźroczystych anielskich włosów
  
:)

***


czwartek, 9 maja 2013

Papierowa wiklina i związane z nią dylematy


Oto wstępny efekt mojej "pracy na szpitalnianym gruncie". Rureczki z wyczytanych gazet i reklam. Kręciłam je na drucie (z którego i tak kiedyś odpadła kuleczka z oznakowaniem, ale to chyba 2 jest) i przyznam, że doczekać się nie mogłam, aż skończę i z oczu mi zniknie ostatni paseczek gazety. Chciałam Wam napisać: "mam rurki i nie zawaham się ich użyć"! Ale nie... :) Właśnie  stanęłam przed dylematem: co też powinnam z nich upleść?

Pewnie tak długo będę się zastanawiała, aż bidulki zdążą się pokryć kurzem, jak to u mnie bywa. Czarne z pewnością przeobrażą się w bransoletkę, już dawno polowałam na gazetki z ciemnym brzegiem, ale reszta? Na komódkę stanowczo za mało ;) A może ktoś z Was podrzuci mi jakiś nietuzinkowy pomysł? Będę wdzięczna i uraduje mnie każda myśl :) 



Pozdrawiam kolorowo :) !

***

czwartek, 7 marca 2013

Mini stroik wielkanocny i Candy na Akuku


Pogoda ostatnio wcale nie sprzyjała  ślęczeniu w pracowni, wiec powstało tylko kilka stroików, a na domiar tego wszystkie są w wersji mini. Jak zwykle Norbert wykorzystał coś zupełnie wbrew pierwotnemu przeznaczeniu, bo uparł się by kupić kilka kartonów ceramiki, a konkretnie kompletów do sushi. Kusiły pięknymi, wiosennymi kolorami. Z najmniejszych talerzyków, tych na sosy powstały właśnie mini stroiczki wielkanocne... Kolorki mocno przekłamane, w rzeczywistości są bardzo soczyste choć wyważone, wymiary stroiczków to 6x9cm. Jeden z nich już sobie przygarnęłam, nie mogłam się oprzeć :)

Chciałabym Wam również podziękować za tak miłe słowa pod poprzednim postem, te dotyczące koszyczka z kogucikiem, z papierowej wikliny. Postanowiłam podarować go komuś z Was i ogłosiłam Candy na moim drugim blogu. Zasady są proste, wystarczy w komentarzu napisać, jakie zwierze jest waszym ulubionym i dlaczego, a do zabawy zapraszam każdego, również osoby nie posiadające bloga :) Link znajdziecie na pasku bocznym, lub klikając w poniższe zdjęcie :



Zapraszam serdecznie !!!

***

niedziela, 28 października 2012

W lesie już straszy, a w ogrodzie mnożą się sweterkowe dynie

Mięciutkie dynie mnożą się prawie niezauważalnie i przy udziale Norberta, który dyrygując bandą nieletnich, rozchichotanych chochlików ukradł mi jeden sweter i parę skarpet. Zostało im to wybaczone chociażby dlatego, że sweter dość sfatygowany już był, a skarpety od pięciu lat zalegały w szufladzie nietknięte i nawet  zdobione w metkę, ale o kilka numerów za duże. (Nie pytajcie mnie jak to się stało :D ) 
Były sobie niepotrzebne ciuchy, a są teraz sympatyczne...dynie.

Przepis na nie to taki miks tego i tego sposobu (a dynie do obejrzenia również Tutaj)... bardzo prosty jest, więc jeśli macie ochotę zrobić z dziećmi te dość nietypowe, Hellowenowe dekoracje to oczywiście polecam :)
Tniemy sweterek tak, by uzyskać trzy "tuby", czyli dwa tunele będziemy mieli z rękawków, a jeden obcinając sweterek na wysokości  pach. Każdy tunel związujemy na lewej stronie sznurkiem bądź gumką recepturką (będzie łatwiej) dość ściśle i odwracamy na prawą stronę, tym sposobem mamy trzy podłużne "worki". Do nich upychamy co się nawinie i nada na wypełnienie: u nas resztki sweterka, lub "watolina" z poduszki, te ostatnia układa się bardzo ładnie, związujemy od góry tak, by została zakładka sweterka na ogonek. Powinniśmy mieć teraz sweterkową piłkę z dyndającym farfoclem u góry.Teraz bierzemy sznurek i zaczynając od góry (farfocla) obwiązujemy naszą piłkę dookoła, dość ściśle, krzyżując go na spodzie i u góry, takie trzy owinięcia są w zupełności wystarczające... 
...kończymy zaplatając raz przy razie sznurek dookoła pozostawionej zakładki. Supełek, odcięcie nadmiaru sweterka i już można szukać miejsca dla naszej nowej ozdoby ;)

W ogrodzie królują dynie, wiadomo, za to w lesie jesienne grzyby przy udziale ślimaków już przebierają się na Halloween. Norbert uwiecznił takiego stwora, ale ciężko mu było utrzymać aparat, tak się przy tym  chichotał. Grzybostrach jest w stu procentach dziełem natury i przyznam się szczerze, że awansował do rangi mojego ulubionego pocieszacza obrazkowego :) 


Ach, i zapomniałabym, jeszcze odsłona jesieni w kolorze niebieskim,
(w ramach zabawy blogowej):


Troszkę ciężko było znaleźć jakiekolwiek błękity w tym świecie przykrytym dywanem jesiennych liści, nie patrząc w niebo oczywiście, ale jak już znalazłam to takie, że się od nich oderwać nie mogłam :)

Oj... chyba wszyscy czasami tak mamy, a potem człowiekowi dnia brakuje :)


Pozdrawiamy ciepło  :) 

*

środa, 14 marca 2012

Pisanki wypalanki

Święta zbliżają się wielkimi krokami a wiosnę już czuć w powietrzu. Na Waszych blogach zrobiło się cudnie kolorowo od pisanek wszelakich i nastraja mnie to równie pozytywnie jak i pierwsze promienie wiosennego słońca, czy zawiązki pączków na drzewach. Powoli i korzystając z wyszarpywanych, wolnych chwilek będziemy prezentować Wam nasze świąteczne tworki, zaczynamy od drewnianych, Norbertowych wypalanek- powstały najwcześniej i po raz pierwszy w tym roku, ciekawam, czy Wam przypadną do gustu takowe eko pisanki? :)








Tak sobie myślę, że do tejże Candyzabawy zachęcamy również osoby, które chciałyby przyozdobić świąteczny stół naszymi pisankami, bo do aniołka i cynamonowego przyborniczka, które można wylosować w Candy postanowiliśmy również dołączyć świąteczny akcent w postaci jajeczek... a jakowych? okaże się w ciągu najbliższych dni :D Losowanie już wkrótce:) Cieszymy się, że zaglądacie do nas tak licznie i macie ochotę wziąć udział w rozdawajce...




*

wtorek, 14 lutego 2012

Dawno nas nie było, to będzie sobie CANDY :)

Właściwie to nie wiem od czego mam zacząć po tak długiej blogoprzerwie. Obiecywaliśmy sobie, że po świętach odpoczniemy i będzie to czas na odetchnięcie i rozejrzenie się po innych, zaprzyjaźnionych blogach, czyli jednym słowem miły, inspirujący relaks. Tak się niestety nie stało, łapanie kilku srok za ogon zaczyna być uciążliwe, a tu już następne Święta za rogiem. No dużo by pisać...

Wobec tego tak zwyczajnie i jeszcze z okazji Walentynek zapraszamy Was serdecznie do udziału w MooNatowym CANDY :) ech, zdjęcia nieco rozmyte, bo niestety aparat odmawia współpracy...



Słodkości do wylosowania są dwie, po pierwsze z racji tego, że wiele osób kolekcjonuje aniołki postanowiłam zrobić dla Was jedynego w swoim rodzaju Aniołka Sznuraczka (w wersji Eko:) Oto on, mam nadzieję, że się Wam spodoba...


ANIOŁEK SZNURACZEK




Drugim cukieraskiem jest poniższy, cynamonowy przyborniczek, oczywiście bez tej nieco obdartej, kredkowej zawartości:))) W środku bordowy, rafiową obwódkę można zdjąć... na pierwszym zdjęciu pozuje z cudnym, akwarelowym kogucikiem autorstwa JASKÓŁECZKI

PRZYBORNIK CYNAMONOWY






Myślę, że zasady zabawy są wszystkim znane, ale troszkę je uściślę:
* komentarz pod tym postem wyrażający chęć wzięcia udziału:)
* w zabawie mogą brać udział
Tylko osoby blogujące
* Zapisy do 22 marca, godz. 0:00, losowanie 23 marca
* JEŚLI NAS OBSERWUJESZ ZOSTAW PROSZĘ DWA KOMENTARZE 
(niekoniecznie po kolei)
* Proszę o umieszczenie na Waszym pasku bocznym poniższych, podlinkowanych banerków (do wyboru)
* Obserwowanie nas mile widziane, ale wcale nieobowiązkowe:)))
*Mam nadzieję, że Cukiereczki Wam się spodobają i przyniosą komuś masę radości, a nam otworzą się drzwi do kolejnych blogowych światów.







***ZAPRASZAMY SERDECZNIE DO ZABAWY***




*


Ps. Pozwolę sobie pod tym postem nie odpowiadać na komentarze, będzie mi łatwiej przy losowaniu, bo znając mnie to mogłabym się nieco pogubić:) 
*
Przesyłam moc uśmiechów!!!


*

niedziela, 6 listopada 2011

Jesienne klimaty - żołędziowe kolczyki

Jesień zachwyca pięknymi kolorami, a ze spaceru można przynieść prawdziwe skarby. Poniżej kolczyki poczynione przez Norberta, któremu w łapki wpadły żołędziowe czapeczki...

zarówno duże i płaskie:

 Te są długaśne, wraz z biglem 9 cm, średnica czapeczki: 2, 8 mm.
niestety zostały już przygarnięte i właścicielka nie odda ich za żadne skarby :)



jak i małe, pyrkate:


Te są malutkie, długości wraz z biglem (srebro) ok.4,5cm., średnica czapeczki ok.2cm., główki styropianowe...i są do przygarnięcia za 13 zł wraz z przesyłką:) 



Oj, coś czuję w kościach, ze to dopiero początek jesiennych inspiracji:) Oby jak najdłużej świeciło słoneczko i zachęcało do spacerów, czego sobie, jak  i Wam z całego serducha życzę:)))



*

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...