Pokazywanie postów oznaczonych etykietą MooNat. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą MooNat. Pokaż wszystkie posty

środa, 11 marca 2015

Kwiaty lnu i drewno- połączenie idealne :)


Ciągnąc dalej opowieść o kwiatach i pisankach nie może zabraknąć u nas lnu. 
Drewniane jajeczka znów zostały przez Norberta porządnie wyszlifowane, wypalone, pomalowane... Miałam zakaz podglądania w trakcie pracy, ale jak już je zobaczyłam, to oczywiście nie mogłam się oprzeć i musiałam przygarnąć taką lnianą parkę. Choć wierzcie mi, bardzo się starałam, w ramach obietnicy noworocznej, która mówi: 
"że przed wejściem w posiadanie jakiegokolwiek przedmiotu
sto razy zastanów się kobieto, 
czy aby na pewno przedmiot ten jest Ci do szczęścia niezbędny! "

Cóż... Odpowiedź na to pytanie była krótka i oczywista :)

i tak mam ci ja sobie parkę pisanek wielkości jaj kurzych-
te urzekły mnie najbardziej :)



Niemniej powstały też większe, jak duże gęsie






 dostały swoje sympatyczne pudełeczka 



i ekologiczne metki... 
ale te pokażę Wam jak w końcu uda mi się je skończyć :)
staram się, ino czasu mi brakuje...
 czasami
:)


***

niedziela, 7 grudnia 2014

Orzechy do ciasta, a łupinki... na choinkę :)

Malutkie bombki- światy zamknięte w połówce łupinki orzecha
było ich więcej, ale nie doczekały się obfotografowania...
i dobrze,  zawisną na magicznym drzewku
pierniczkowo-orzechowym
:)




A tym razem z cyklu "lubimy" napiszę tylko, że uwielbiamy powroty do bibułowych lub słomianych łańcuchów, do malusich, rajskich jabłuszek, do śniegu z waty i przeźroczystych anielskich włosów
  
:)

***


poniedziałek, 24 listopada 2014

Jesteśmy, czyli pierwsze nasze ozdoby na Boże Narodzenie


Jesteśmy i dzieje się, choć na naszych blogach cicho jak makiem zasiał, życie toczy się nam w zawrotnym tempie. A to cudnie energetyzujące warsztaty w Centrum Kultury, na których to dzieciaki uczyły mnie jedzenia pałeczkami, mimo iż z założenia to ja miałam uczyć je pleść "cuda wianki" z papieru, ale skoro rurki są podobne do pałeczek, to już wiecie sami :) A to poszukiwania domów dla porzuconych zwierzaków, bo głowa i serducho zaprzątnięte tymi czterołapnymi smutkami, aż dnia brak. Na szczęście jest nas dwoje, więc i pracownia powolutku zapełnia się świątecznymi ozdobami, a Norbert uplótł i ozdobił już pierwsze tegoroczne koła na Boże Narodzenie. Natychmiast ochrzciłam je kukuwiankami lub zegarynkami, kto miał zegar z kukułką natychmiast będzie wiedział skąd mi się to wzięło :)


Boże Narodzenie




Miłego poniedziałku :)
***

niedziela, 12 maja 2013

Jabłuszko

Kolejna Norbertowa bransoletka...


Nieco bajkowa, ładnie układająca się na nadgarstku, długość regulowana.

Miłego wieczoru, niech Wam niespiesznie czas płynie :)

***

wtorek, 7 maja 2013

Winne grona do łapania słońca :)


No to dalej z tą lawiną kolorowo-koralową. Jako że oboje najlepiej czujemy się w dzikiej dziczy, to i należy spodziewać się wielu śladów tej zielonej miłości w naszych tworach. Oj, i również z tego powodu zniewoliły nas koraliki crackle, te to dopiero cudnie łapią słońce i zamykają je w swoim wnętrzu :) Oto co Norbert z nich poczynił... 


Winne grona do łapania słońca

rękodzieło biżuteria

Jeśli komuś z Was coś przypadnie do gustu to śmiało proszę o kontakt, jeszcze przez 3 tygodnie biżuteria będzie czekała na "wyjście do ludzi". :) Co prawda ja jestem wciąż na szpitalnym urlopie, ale już zleciłam "ogarnianie rzeczywistości" właściwym osobom ;D 

Winne grona na rękę (długość regulowana)


rękodzieło biżuteria

rękodzieło biżuteria

I jeszcze jedno chciałam napisać... bardzo, bardzo dziękuję Wam za wszelkie życzenia szybkiego powrotu do zdrowia, pozbierałam je wszystkie skrupulatnie, powiązałam kolorowymi tasiemkami i trzymam pod poduszką. Wiem, że to prawdziwa magia co niebawem zaowocuje obficie... 


Dziękuję kochani :*


***


niedziela, 17 marca 2013

Limonki z drewna, czyli Norbertowe pisanki i ich premiera

Kochani, wpadam biegiem,  jak ten dzisiejszy wiatr za oknem hulający i szybciutko prezentuję Wam nowe, jeszcze ciepłe pisanki drewniane, wielkości jaj kurzych. Norbert wypalał je i starał się malować tak, by troszkę było widać słoje, jako że obydwoje lubimy zachwycać się naturą... Myślę, że to iście wiosenne i radosne jajeczka, nie to, co moje szaraczki :) Te poniższe zostały nazwane limonkami, a jak się "gorzkie pomarańcze" skończą malować, to nie omieszkam zaprezentować również i ich :))) 








Jej, do rozstrzygnięcia naszej Candy zabawy pozostało tylko kilka dni, to ważna dla mnie data, bo 22 marca są Norbertowe urodziny, ech...a ja wciąż nie mam żadnego pomysłu na wyjątkowy prezent dla niego... 

Chciałabym Wam przypomnieć, że wciąż można wziąć udział w zabawie na moim drugim, (jakże zaniedbanym teraz blogu), do wygrania jest sielski wiejski koszyczek z papierowej wikliny. 

Zapraszam serdecznie (klik w foto)



Serdeczności
***

czwartek, 14 marca 2013

Stroiki gniazdka

Za oknem wciąż biało
-Jaki kolor mam dać ? Tu ma być taki gorzki pomarańczowy środek kwiatka?- rzuca Norbert w moją stronę pokazując pisankę, którą właśnie kończy.
- Tak, gorzki pomarańczowy będzie idealny, cokolwiek to jest :)

Czyli zima zaczyna nam doskwierać, a stroiki powstają są nieco smutne...





Ale nic to, jeszcze tylko 8 dni naszej Candy zabawy i rozwiąże się wór z kolorowymi podarkami, kto ma ochotę na pisanki po szczegóły zagląda TUTAJ,
albo klika sobie w poniższe zdjęcie :) 

Zapraszamy serdecznie



***

sobota, 9 marca 2013

Stroiki na Wielkanoc, kolejne w wersji mini

Tym razem Norbertowe stroiczki w ceramicznych, surowych spodeczkach
z glinianymi ptaszkami i kwiatkami z papieru, oczywiście w wersji mini


i żółciutkie


A już za godzinkę rozstrzygnięcie naszej Facebookowej zabawy



Dziękujemy za każdego lajka i wszystkie miłe słowa 
Pozdrawiamy kolorowo :)

***

czwartek, 28 lutego 2013

Myszy i koguty w ogrodzie ;)


Zmalowałam dziś pisanki "myszki", na wydmuszkach gęsich...takie niewiosenne, niewielkanocne, ale w sam raz... dla mnie oczywiście ;), bo jak już zdążyłam wam kiedyś obwieścić przy okazji pisanek "szaraczków" i "kotków marcowych" wszelakie ziemiste tonacje są dla mnie jak balsam na zmęczoną duszę :)
Wiem, że i wśród Was takie kolorki mają swoich wielbicieli, więc tylko oznajmię, że one również będą do wyboru w naszej Candy zabawie (zapisywać się wciąż można  O TUTAJ, albo na facebooku, albo i tu, i tam, jak kto chce). Pisanki zapozowały w ogrodzie, słoneczko cudzie dziś grzało, a w powietrzu czuć już pierwsze powiewy wiosny. Ech, naprawdę nie mogę się doczekać wybuchu zieloności, a tymczasem prezentuję owe myszki, co to mi się po skalniaku rozpierzchły :)



Coś tam plotę z papierowej wikliny, no, z tych krzywaśnych  rurek, co to je jesienią tak zawzięcie kręciłam. Właściwie wciąż są to moje pierwsze kroki, jakiś trzeci, czy czwarty koszyczek, jak tylko skończę nikomu nie oddam, póki nie obfotografuje w całości, bo teraz wygląda dość niereprezentacyjnie, czyli tak ;)


Do zrobienia rurek wykorzystałam żółciutką Rzeczpospolitą, a na dnie koszyka zamieszkał kogucik, tak by być wierną wielkanocnym klimatom do samego końca ;)



Pozdrawiamy Was słonecznie i pisankowo,
bo jakżeby inaczej ;D




***

Ps. no i zapomniałam, dopadły mnie jakieś boty roboty, na wszystkich moich blogach i spamują nieznośnie, wobec czego zmuszona jestem zablokować dodawanie komentarzy przez osoby anonimowe, za co najmocniej przepraszam. Ponoć to najlepsze rozwiązanie, nie chcę dodawać weryfikacji obrazkowej, bo jak ją sama widzę, to dostaję oczopląsu i dopiero w okolicach trzeciego razu udaje mi się wpisać właściwe hasło. A może ktoś z Was zna lepsze rozwiązanie?

czwartek, 21 lutego 2013

Taś taś pisanko

O, i pisanki tasiemkowe właśnie się zrobiły, trochę jako przerywnik, trochę jako odskocznik od jajeczek pisanych woskiem... Znacie je już zapewne, dlatego nie będę zbytnio o nich opowiadać :) Na dziś dzień niewielki wybór kolorków, ale już czekam na dostawę tasiemek i dopiero wtedy moich  "kwiatków"  będzie niczym bajkowym ogrodzie...
Macham łapką do nowych "zagladaczy", bardzo mi miło, że jesteście.
 i zmykam robić te swoje taśki dalej, w słuchawkach na uszach i z psem grzejącym stopy, idzie mi to dziś iście piorunem :)

 

Pozdrawiam Was kochani serdecznie, wraz z owym łaciatym psi-kangurkiem, który z pewnością akuratnie teraz śni o białym szaleństwie, hasach po lasach i beztroskich niuchach po ruinkach, bo tak jakoś przez sen rytmicznie wbija mi pazurki w nogę :D




***

wtorek, 12 lutego 2013

Pisankowy zawrót głowy, czyli CANDY!!!


Za oknami tak jakoś buro i smętnie, ale na brak kolorków nie narzekamy. Zaroiło się u nas, zasypało półki i szafeczki pisankami, te schną, te się farbują, a te znowu trza już spakować i wysłać w daleka podróż. Wielkanoc w tym roku jakoś wcześniej, a i mi obolałe stawy nie pozwalają zrobić więcej:( oj, kiedyś to się malowało :)
Niemniej chcielibyśmy podzielić się z Wami tą pisankową mnogością
 i tym samym zapraszamy do zabawy, 
Szans zdobycia pisanek będzie kilka -brać udział można i tu, i ówdzie, na ten przykład na naszym profilu  facebookowym (do dziś nieogarniętym)
już pojawiła się taka możliwość, kolejna tutaj... w planach są również nasze "prywatne blogi" i nie wiem co mi do głowy jeszcze wpadnie:) Pomysł jest taki, by "zasypać" Was pisankami, niech będzie wiosennie i kolorowo. Niech będzie radośnie i już... 
Za każdym razem cukieraskami będą 2 duże pisanki (babcia mawiała, że darowuje się je tylko parami) wykonane na wydmuszkach gęsich i zdobione przy użyciu wosku nanoszonego na jajeczko tradycyjną metodą, czyli główką od szpilki.
 Pisanki w kolorach i deseniach jakie sobie tylko zażyczycie: landrynkowych, stonowanych, zdecydowanych czy innych... jestem otwarta na Wasze propozycje.






Mogą być też takie bielutkie, zdobione tylko barwionym woskiem


Jak zgłosić swoją chęć udziału z zabawie? 
Wystarczy nacisnąć poniższy niebieski "guzik" z napisem:
ADD YOUR LINK i uzupełnić tabelki 
* w pierwszą wkleić adres swojego bloga
* w drugą wpisać swoje imię lub Nick 
* w trzecią swój adres mailowy (będzie widoczny TYLKO dla mnie)
* i nacisnąć niebieski guziczek z napisem SUBMIT  LINK
*   pojawia się błękitna stronka, wtedy klikamy przycisk "Skip this step" by powrócić do naszego bloga. 
(przy waszym imieniu pojawi się czerwony krzyżyk- NIE należy go naciskać, bo służy do wypisania się z listy, no chyba, że chcecie anulować zgłoszenie :)
* a, i jeszcze oczywiście należy umieścić u siebie któryś z podlinkowanych banerków

 Zabawa tutaj, na MooNacie potrwa do 22 marca, to wyjątkowa dla nas data. Mam nadzieję, że udało mi się właściwie "zainstalować" to dodawanie linków, jest niezmiernie wygodne, bo jednym kliknięciem przekierowuje mnie do Waszych blogowych światów. Podpatrzyłam ten sposób u cudnie błękitnej Maryś, a do wzięcia jest TUTAJ. Jeśli tylko będzie ktoś miał jakiś kłopot czy pytania, jakby coś nie działało to proszę, piszcie w komentarzach. Jestem  ostatnio tak nierozgarnięta, że nawet we własnym pokoju szukam kubka z dopiero co zaparzoną kawą :))) 
A i jeszcze banerki, bierzcie który tam chcecie (ja jak zwykle nie mogę się zdecydować):



Powodzenia :)

***


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...