Ja nie wiem, co to będzie i jak długo jeszcze zima zamierza się tak panoszyć za oknem. Chyba przyjdzie nam porządną Marzannę upleść i się z nią ofiarnie przez białe zaspy przedzierać ku zmrożonemu jezioru :)
A tymczasem Norbert trenuje na wiankach,
słoma, papierowe kwiatki, kulki i jajeczka styropianowe...
słoma, papierowe kwiatki, kulki i jajeczka styropianowe...
posiłkujemy się całymi termosami parzonego imbiru
z miodem i cytryną
z miodem i cytryną
tak jakoś zimno włazi dziś w kości...
ech... :)))
a u Was?
Pozdrawiamy tym cieplej :D
***