Pokazywanie postów oznaczonych etykietą anioły. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą anioły. Pokaż wszystkie posty

środa, 10 października 2012

Zaklinając słońce


Dziś moimi ukochanymi, żółciutkimi kocankami zamierzam zakląć pogodę i przepędzić jesienny deszcz, który to króluje mi nieprzerwanie od ładnych paru dni. Kocanki czasami nazywane są suchołuskami, więc świetnie nadają się do zaszczytnej roli poskramiacza markotnej pogody. Kolor żółty to również kolejna odsłona zabawy w "Jesień w kolorach tęczy", choć ciepłych barw wręcz należy się doszukiwać w tych moich zaokiennych szaroburościach :)


Złotowłosy aniołek z masy solnej powstał dokładnie według wskazówek ("...i torebeczkę, i bransoletkę poproszę...") pewnej młodej damy. Zadania podjął się Norbert, a młoda dama w podziękowaniu zrobiła z kasztanów  calutka rodzinkę ślicznych jeży. Dodam tylko, że obie obdarowane strony były wniebowzięte :D



A ja tymczasem plotąc gazetowe koszyczki marudzę, że nagietki nie wiążą nasionek, chociaż pocieszam się tym, że może jeszcze zdążą,  bo przecież kwitną bardzo długo... do późnej jesieni...


...w przeciwieństwie do słoneczników :)


A już za siedem dni ogłoszę zwycięzcę naszego LAZUROWEGO CANDY !
Bardzo jestem ciekawa komu  tym razem dopisze szczęście  :)))
Pozdrawiamy Was ciepło
dzielnie i uparcie zaklinając słońce

*

wtorek, 14 lutego 2012

Dawno nas nie było, to będzie sobie CANDY :)

Właściwie to nie wiem od czego mam zacząć po tak długiej blogoprzerwie. Obiecywaliśmy sobie, że po świętach odpoczniemy i będzie to czas na odetchnięcie i rozejrzenie się po innych, zaprzyjaźnionych blogach, czyli jednym słowem miły, inspirujący relaks. Tak się niestety nie stało, łapanie kilku srok za ogon zaczyna być uciążliwe, a tu już następne Święta za rogiem. No dużo by pisać...

Wobec tego tak zwyczajnie i jeszcze z okazji Walentynek zapraszamy Was serdecznie do udziału w MooNatowym CANDY :) ech, zdjęcia nieco rozmyte, bo niestety aparat odmawia współpracy...



Słodkości do wylosowania są dwie, po pierwsze z racji tego, że wiele osób kolekcjonuje aniołki postanowiłam zrobić dla Was jedynego w swoim rodzaju Aniołka Sznuraczka (w wersji Eko:) Oto on, mam nadzieję, że się Wam spodoba...


ANIOŁEK SZNURACZEK




Drugim cukieraskiem jest poniższy, cynamonowy przyborniczek, oczywiście bez tej nieco obdartej, kredkowej zawartości:))) W środku bordowy, rafiową obwódkę można zdjąć... na pierwszym zdjęciu pozuje z cudnym, akwarelowym kogucikiem autorstwa JASKÓŁECZKI

PRZYBORNIK CYNAMONOWY






Myślę, że zasady zabawy są wszystkim znane, ale troszkę je uściślę:
* komentarz pod tym postem wyrażający chęć wzięcia udziału:)
* w zabawie mogą brać udział
Tylko osoby blogujące
* Zapisy do 22 marca, godz. 0:00, losowanie 23 marca
* JEŚLI NAS OBSERWUJESZ ZOSTAW PROSZĘ DWA KOMENTARZE 
(niekoniecznie po kolei)
* Proszę o umieszczenie na Waszym pasku bocznym poniższych, podlinkowanych banerków (do wyboru)
* Obserwowanie nas mile widziane, ale wcale nieobowiązkowe:)))
*Mam nadzieję, że Cukiereczki Wam się spodobają i przyniosą komuś masę radości, a nam otworzą się drzwi do kolejnych blogowych światów.







***ZAPRASZAMY SERDECZNIE DO ZABAWY***




*


Ps. Pozwolę sobie pod tym postem nie odpowiadać na komentarze, będzie mi łatwiej przy losowaniu, bo znając mnie to mogłabym się nieco pogubić:) 
*
Przesyłam moc uśmiechów!!!


*

wtorek, 22 listopada 2011

Anioły obfitości, choć miało być zupełnie z innej beczki

Czekałam na ten dzisiejszy dzień, by móc w pełni słońca (tak, tak, u nas świeciło dziś cudnie), obfotografować sobie różniaste, kolorowe tworki, którymi zostaliśmy w ostatnim czasie obdarowani wymiankowo i Candowo... ale............
i tu łzy cisną mi się do oczu, trochę ze złości bardziej niż z rozpaczy, bowiem aparat, choć dbany, chuchany, dokonał swojego marnego żywota...i to akurat przed świętami i jakieś 3 miesiące od zakończenia gwarancji. To już drugi taki przypadek i nie wiem już, co o tym myśleć: inne (wiekowe, wręcz "babcine") sprzęty służą mi od lat wytrwale i z pokorą, a te "nowoczesne" rach ciach i jak zaprogramowane zdychają tuż po zakończeniu gwarancji... cóż, chwalić się prezentami od Was będziemy dopiero po świętach, najwyżej poproszę Mikołaja o jakąś "małpkę":))))

Ale dzięki temu zdechniętemu aparatowi mogę Wam pokazać klejone jeszcze wakacjami, Norbertowe Aniołki Obfitości, czyli z intencją na obfitość wszelaką... doszły nas słuchy, iż są niezawodne:) Jeśli ktoś chciałby wiedzieć skąd Norbert czerpał inspirację, wystarczy, że zaglądnie sobie o TUTAJ :DDDD
i tak powstały takie oto, anielskie krągłości:

Haneczka


Janka


Jagoda


Róża




Ostatnio w komentarzach zgadywaliście, który to aniołek zawisł u mnie i cieszy me oczęta. Otóż odpowiadam, że tym aniołkiem, który skradł mi serce, jest Zuzka:



a osobą, która została wylosowana i jeszcze do tego, o dziwo, utrafiła w samiuśki środeczek jest: Lucynka i to do niej poleci mała niespodziewajka (Lucynko, poproszę o kontakt):)))
a dla *Gooochy* za doprowadzanie mnie do napadów czkawki ze śmiechu, i przyczynianie się tym samym do bezstresowego spalania zbędnych kalorii  muszę uszykować cosik specjalnego:)))

Przypominam, skoro już w anielskich tematach jesteśmy, o naszym
Mikołajkowym Candy



i niepocieszonam stratą aparatu biorę się do jakoweś manualnej robótki cynamonowej... pomoże na smutasy i irytasy?... może pomoże :D


Przesyłamy moc ciepłych myśli i dziękujemy za każde słówko, nawet najdrobniejsze,  jak śnieżynka... (ciekawam kiedy w końcu świat "się pobieli"?)



*

niedziela, 13 listopada 2011

Sielsko anielsko z masy solnej

Kolejne aniołki z masy solnej gotowe są już do poszukiwań nowych domów. Znów kolorowo, słodko i dla dzieci (aczkolwiek tak nie do końca, gdyż sama przygarnęłam jednego i uśmiecham się do niego co rano, jak myślicie, który to? )

Aniołki nieco mniejsze od poprzednich, oczywiście akrylowane i lakierowane...
oto one:

Anulka - kolejny zmarźlaczek



Martynka o lekko perłowych skrzydłach (nie widać na zdjęciu)



Zuzia i Michalinka



i Magdalenka



*Pozdrawiamy serdecznie i życzymy miłej, pełnej słońca niedzieli*


Przypominamy również o naszym Anielskim Candy



*

piątek, 4 listopada 2011

Nasze CANDY - czyli Aniołki na Mikołajki

Jakiś czas temu zapowiadałam, że planujemy dla Was zabawę, ino strasznie niezdecydowana byłam, jakowymi Cukiereczkami Was obdarować. Chciałam by było to cosik wyjątkowego i "na szczęście",  a skoro właśnie opanowało nas szaleństwo robienia ozdób z masy solnej, takich w anielskich klimatach, to Cukiereczek jest cały słodkosłony i właśnie anielski:). Jakby ktoś miał ochotę na własnoręczne,  masosolne lepienie, to prosty przepis na masę solną znajdzie  TUTAJ. 


Aniołek Candy jest lakierowany i dosyć wysoki (ok. 30 cm.) - miałam problem z obfotografowaniem go w całości, ale mam nadzieję, że i tak Wam się spodoba:) 

oto on: masosolny Aniołek na CandyMikołajki 
dwa wzory do wyboru


Błękitny Śpioszek z misiem






lub rudowłosa Jagienka





i w duecie:



Wylosujemy również małą pocieszajkę: 6 drewnianych, świątecznych zawieszek




Myślę, że zasady zabawy są wszystkim znane, ale troszkę je uściślę:


 * komentarz pod tym postem wyrażający chęć wzięcia udziału:)
* w zabawie mogą brać udział tylko osoby blogujące
* Zapisy do 5 grudnia, godz. 0:00, losowanie 6 grudnia
* Jeśli nas obserwujesz, zostaw proszę DWA komentarze
* Proszę o umieszczenie na Waszym pasku bocznym poniższych, podlinkowanych banerków (do wyboru)
* Obserwowanie nas mile widziane, ale wcale nieobowiązkowe:)))
* Wylosujemy również małą "pocieszajkę", tak na Mikołajki:)
*Mam nadzieję, że Cukiereczek Wam się spodoba i przyniesie komuś masę radości, a nam pozwoli odkryć kolejne ciekawe blogi i prowadzące je osoby...







*** Miłej zabawy ***



*

wtorek, 1 listopada 2011

Aniołki z masy solnej - anielscy chłopcy

 Pomysł na robienie masosolnych aniołków płci męskiej podrzucił nam pewien chłopiec, któremu mama bardzo chciała podarować aniołka:
-A może ten? Podoba Ci się?...
-Podoooba , tylko, że to dziewczynka!
- No co ty, przecież ma krótkie włosy
- Ale ja NIE CHCĘ aniołka w sukience!!!

*
I tak powstały aniołkowe łobuziaki, które Norbert właśnie skończył malować. Aniołki kolorowiutkie, takie dla dzieci.  Ciekawam, czy się Wam spodobają :)









i kolejno odlicz:


Michałek- ciemnowłosy łobuziak z misiem

Adaś- błękitnooki wrażliwiec



Franek- rudzielec z gwiazdką 
ZAREZERWOWANY :)



Maciek- blondasek z serduchem

Kacperek-jesienny zmarźluszek

Ciężko mi było zrobić im jakieś "w miarę" zdjęcia, lakier odbija światło, a robiąc na wprost nie widać dobrze buziek, oj strasznie się zirytowałam, ale to nic... A chciałam Wam się pochwalić jeszcze, że zrobiłam jakieś  z 30 mniejszych dziewczynek, tu się dopiero będę irytowała przy obfacaniu tego wszystkiego:))) ale cóż... jakoś zmogę:D

Powyższe aniołki są dość duże, bo mają ok.28 cm. długości, kilkukrotnie lakierowane, można je powiesić na ścianie. Oczywiście szukają swoich nowych domów. 
Ceny aniołków niebawem umieszczę na pasku bocznym. 
Kontakt: moonat@wp.pl



*
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...